Deprecated: Function ereg_replace() is deprecated in /www/admin/teksty/teksty_func.php on line 604
2b :: TR 029-030 Andrzej Mitan
wg miejsca
2b » tytuł roboczy » TR 029-030 Andrzej M...

TR 029-030 Andrzej Mitan

pobierz pdf numeru

– Tu Doktor Kot. Co o mnie napiszesz? – zaczyna rozmowę telefoniczną Andrzej Mitan.
– Coś się wymyśli – odpowiadam i zaczynamy się prześcigać w epitetach.
Dobrze się pracuje z człowiekiem, z którym można tak sobie pleść głupoty.

Wśród organizatorów życia artystycznego, zwłaszcza „wystawienników” funkcjonują dwie opcje: w pierwszej zakłada się dość sztywny podział ról, w żadnym wypadku nie dopuszcza do tego, żeby kurator brał też udział w wystawie czy innym wydarzeniu, uważając to za wybitnie nieprofesjonalne i dba o to, by wszystko szło dokładnie według planu. W drugiej, wyrastającej z tradycji Fluxusu – a w Polsce Konstrukcji w Procesie – zakłada się, że jesteśmy współtwórcami o równym statusie, że role kuratora czy artysty nie są naprawdę takie ważne i mogą się spokojnie przeplatać, a ich sztuczne wyznaczanie jest wybitnie nieartystyczne, i że każdy festiwal, wystawa czy inny projekt, to proces i jeśli coś pójdzie własnym torem, w sposób niezaplanowany, to tym lepiej.

Andrzej Mitan, który – mam wrażenie – „zna wszystkich” i współpracował podczas swych 40 lat pracy twórczej z tysiącami artystów, muzyków, animatorów, jest z pewnością reprezentantem tego drugiego nurtu. Co ciekawe i właściwie typowe, otwartość na proces, działanie grupowe i płynność ról w żaden sposób nie sprowadza go z drogi do celu długofalowego, dalekiego i najważniejszego.

Ten cel sztuki najlepiej bodaj dotąd zdefiniował Gottfried Helnwein i pewnie nic lepszego nie wymyślę, zacytuję go zatem:
„Kiedy patrzę na dzieło sztuki, zadaję sobie pytanie: czy to mnie inspiruje, czy mnie dotyka, czy wzrusza, czy mnie czegoś uczy, czy mnie przeraża albo zadziwia – ekscytuje albo smuci? To jest test, który musi przejść każde dzieło sztuki: czy ma emocjonalny wpływ na człowieka bez względu na jego edukację i wiedzę o sztuce? Zawsze miałem problem ze sztuką, którą można zrozumieć tylko wtedy, gdy ma się dyplom historyka sztuki, mnie samemu teorie sprawiają kłopot. Większość z nich to zresztą bzdury. Większość krytyków i teoretyków ma niewiele szacunku dla artystów i sądzę, że waga teorii w sztuce jest mocno przeceniana. Prawdziwa sztuka mówi sama za siebie. Prawdziwa sztuka jest intensywna, uwodzicielska, ekscytująca i niepokojąca; ma jakość i magię, której nie można wytłumaczyć.”

Tego właśnie doświadczam uczestnicząc w kolejnych prezentacjach „Polskiego Poematu Dydaktycznego”, melorecytowanego i śpiewanego przez Mitana traktatu o sztuce i etyce, o ich wzajemnych konfiguracjach. Widziałam pewnie z dziesięć jego odsłon – premiera miała zresztą miejsce na pierwszej zorganizowanej przez nas imprezie z cyklu wARTo w 2004 – w różnych składach, od miniaturowych po rozbudowane, czasem chłopakom gra się lepiej, czasem gorzej. Zdarza się, że na początku myślę, „Boże, przecież ja to znam na pamięć!”, ale już przy powtarzanym z różnymi akcentami stwierdzeniu, że „sztuka to manifestowany przez artystę proces tworzenia niepodległej rzeczywistości” zostaję zgodnie z receptą Helnweina uwiedziona, a kiedy Mitan po raz kolejny skłania całą salę, ostatnio nawet w obcych językach, do skandowania coraz głośniej i głośniej definicji elity, popadam w coś w rodzaju cichej ekstazy.

Chociaż często na drodze stają problemy, i zdrowotne i finansowe i rodzinne (tragiczna śmierć brata), chociaż ostatnie lata spędzał głównie na dojazdach do pracy – z Grójca, gdzie mieszka, do MCKIS w Warszawie i MCSW „Elektrownia” w Radomiu – Mitan swoją misję pełni niestrudzenie, chętnie też wspiera innych w ich przedsięwzięciach. Mieliśmy przyjemność współpracować z nim jako głównym kuratorem „Powstania Sztuki” w „Elektrowni”, wydaliśmy pod jego kierunkiem „Księgę Hioba”, on z kolei sekundował naszym projektom wARTo, „Ikony Zwycięstwa” i „transFORM” nad Wisłą.

Z przyjemnością konstatuję, że na stronach tego numeru TR polska sztuka okresu lat 70., 80., 90., wygląda dużo lepiej niż w wielu kolekcjach i na modnych przeglądach. Nie epatuje ani pseudo-duchowością ani pseudo-skandalem, jeśli szokuje to odwagą eksperymentowania i nowoczesnością formy. I choć mamy mały jubileusz Mitana, nie zamierzam niczego podsumowywać. Wręcz przeciwnie, z ciekawością poczekam, by zobaczyć, co jeszcze wymyśli Doktor Kot.

  • data publikacji w serwisie:
    autor:
    1972 „Wiązanka ludowo-patriotyczna i utwór ambitny”/“Folk and Patriotic Songs and the Ambitious Track” – Lublin 1978 „Ćwiczenie przestrzenne”/“Spatial Exercises” Onomatopeja – Galeria Repassage, Warszawa 1981 „Onomatopeja” – Belgrad1983 „Psalm” – Galeria RR, Warszawa 1984 „Pięć płyt gramofonowych&

  • data publikacji w serwisie:
    autor: Kazimierz Piotrowski
    Jak dziki źwierz, przyszło n i e s z c z ę ś c i e do człowiekaI zatopiło weń fatalne oczy...– Czeka –Czy człowiek zboczy?Otrzymałem od Andrzeja Mitana wspaniały dar – płytę Księga Hioba. Słucham jej czasami i rozmyślam, jak pojąć to doświadczenie w dobie obecnej, by nie zboczyć? Sztuka zapomina czy raczej wypiera dziś to Hiobowe doświadczenie – liczy się sukces, porażka ni

  • data publikacji w serwisie:
    autor:


  • data publikacji w serwisie:
    autor:


  • data publikacji w serwisie:
    autor:


  • data publikacji w serwisie:
    autor: Adam Baruch
    Opowieść o projekcie „Księga Hioba” zaczyna się w 1981 roku, kiedy to grupa polskich muzyków jazzowych, aktorów iinnych intelektualistów zdecydowała się przedstawić na scenie produkcję opartą na jednej z najbardziej dramatycznych opowieści biblijnych – historię o cierpieniach, jakie Bóg zdecydował się zesłać na Hioba, aby wypróbować jego wiarę. Aby zrozumieć kontekst, należy pami

  • data publikacji w serwisie:
    autor: Jan Mioduszewski
    3 kwietnia 2008 r. w Auli warszawskiej ASP, w historycznym pałacu Czapskich-Raczyńskich wystąpili na zaproszenie Koła Naukowego „Kwadrat” Andrzej Mitan, Mieczysław Litwiński, Tadeusz Sudnik, Zbigniew Wegehaupt i Janusz Skowron. Wymienieni artyści tworzą formację „Koncert Figur Niemożliwych”. Andrzej Mitan wraz ze swoim składem wykonał „Polski Poemat Dydaktyczny”

  • data publikacji w serwisie:
    autor: Tomasz Tłuczkiewicz
    Premiera „Księgi Hioba” miała miejsce na Jazz Jamboree ‘81, pierwszym pod moją dyrekcją. Chciałem pokazać, że idą nowe czasy, a „Księga” była właśnie o tym. Hiob to jeden z głównych bohaterów Starego Testamentu. Zpodszeptu Szatana Bóg próbował cnotę Hioba zsyłając nań niezawinione cierpienia. Różne osoby i społeczności znajdywały w jego losie archetyp swojego, tym chę

  • data publikacji w serwisie:
    autor: Józef Hoene Wroński, Andrzej Mitan, Jerzy Ludwiński, Mieczysław Eligiusz Litwiński, Jan Gałkowski & nn
    POLSKI POEMAT DYDAKTYCZNYczyliRZECZ O POLSKIEJ FILOZOFII TWÓRCZOŚCI I ETYCE W SZTUCEpoezja dźwiękowa/ sound poetry, performance Andrzej Mitanelektroniczne instrumenty klawiszowe/ keyboard instruments Janusz Skowronstudio dźwięków niemożliwych/ studio of impossible sounds Tadeusz Sudnikteksty/ texts by: Józef Hoene Wroński, Andrzej Mitan, Jerzy Ludwiński, Mieczysław Eligiusz Litwiński, Jan Gałkowsk

  • data publikacji w serwisie:
    autor: Adam A. Fuss
    Sztuka, będąca ruchem myśli nie rodzi się w próżni, w hermetycznie zamkniętym gabinecie czy zaciszu pracowni głuchej na zgiełk współczesności i odpornej na wszelkie wpływy zewnętrzne.Andrzej Mitan, artysta całkowicie nieprzewidywalny, oryginalny i wyrazisty, jest personą, której twórczość należałoby usytuować na pograniczu dwu światów, dwóch różnych doświadczeń – sztuk wizualnych oraz świata

strona   / 3